piątek, 29 lipca 2011

Ogród cały w łzach


Pogoda nadal nie nastraja do przebywania poza domem. Zwykle sporo czasu poświęcam naszemu ogrodowi, a tu ciągle pada, a jak nie pada to i tak wszystko pozostaje mokre. Z tego deszczowego nastroju i wełny powstał howlitowy naszyjnik. Nosiłam go w głowie już od jakiegoś czasu. Drugi w kolejce będzie bursztyn też w połączeniu z wełną. Zdjęcia wkrótce .

3 komentarze:

  1. Baaaardzo ładny!!!Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię dredy jako ozdoby na szyję a ten obsypany kamieniami wygląda bardzo ładnie.
    Dodam jeszcze ,że jestem pod wrażeniem Twoich torebek,są śliczne:),pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj - wpadłam z rewizytą i jestem pod ogromnym wrażeniem. Blog może i raczkujący, ale Twoje prace...!!!
    Naszyjnik dredowy pasuje idealnie do dzisiejszej pogody - nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie prawie cały dzień leje...
    Twoje torebki są rewelacyjne - CUDNE!
    Z niecierpliwością czekam na Twoje pierwsze witrażowe prace :)
    Pozdrawiam serdecznie i obiecuję, ze będę tu często zaglądała, bo też Cię "zalinkowałam":)

    OdpowiedzUsuń