niedziela, 11 grudnia 2011

Zrobiło się prezentowo...

Święta tuż tuż, zabrałam się więc do kolejnych prezentów. Naszyjniki z mieszanki kamieni i ceramiki wyeksponowałam do zdjęć na aniołku zrobionym  z bandaży (na butelce po wodzie mineralnej). Anioł powstał jeszcze we wrześniu na kursie, teraz bierze udział w dekorowaniu domu:)



Ufilcowałam też torebkę różę( kolejną) , która pojedzie aż do Berlina do mojej psiapsiółki. Miło jest robić prezenty.

3 komentarze:

  1. Oj, gdyby tak listonosz, przez pomylke, zamiast do Berlina trafil do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. ta torebka, to czyst obłęd ...oczu nie można oderwać:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za komplement. Obawiam się , ze zdjęcie jednak nie oddaje jej uroku:)

    OdpowiedzUsuń